|
Wpisany przez Antoni Kasica
|
|
Niedziela, 29 Sierpień 2010 17:54 |
|
To miejsce jest dla Was
Dawni i obecni Wychowankowie. Miło nam będzie, jeśli zechcecie do nas napisać. Piszcie o tym, co robicie, jak żyjecie. A jeśli zaglądacie na tę stronę, to znak, że czasem o nas myślicie, napiszcie więc, co zapamiętaliście z pobytu tutaj, co Was bawiło, co może złościło.
Nie obiecujemy, że znajdzie się tutaj każdy list, ale będziemy się starać, aby tak było. Oczywiście, że obowiązuje zasada, której jesteśmy niezmiennie wierni, że nie obrażamy nikogo, nie używamy wulgaryzmów :).
Chcesz się z nami podzielić swoimi przemyśleniami – to pisz! Chcesz kogoś pozdrowić – też pisz!
Listy proszę kierować na adres
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Liczymy na Was, Kochani !!!
|
|
Ostatnio zmieniany w Poniedziałek, 30 Sierpień 2010 07:01 |
|
Więcej…
|
|
Wpisany przez Antoni Kasica
|
|
Wtorek, 10 Sierpień 2010 12:12 |
Tego jednak się nie zapomina...Antoniewo...wysiłek wychowawców i nauczycieli, który włożyli w to byśmy wyszli na prostą, byśmy zostali "kimś" w tym życiu. Będąc tam nigdy tego nie doceniałam. Po latach dopiero zrozumiałam, że ci ludzie chcieli dobrze. W tej chwili mam kochającego męża Michała i 16-sto miesięcznego cudownego syna Bryana. Jestem szczęśliwą żoną i matką. A wszystko to właśnie przez zaangażowanie i pracę osób pracujących w Antoniewie. Bez nich pewnie byłabym nikim, nigdy nie uwierzyłabym w siebie i w to, że może być lepiej. W czasie pobytu w ośrodku poznałam różnych ludzi, uczyłam się od nich na ich błędach jak i również na swoich. Dziękuję Wam wszystkim a w szczególności pani Sylwii Widzińskiej, pani Irenie Kasicy za pracę, którą wykonujecie, bo naprawdę czasami nie jest lekko:)
Pozdrowienia dla wszystkich z tamtych lat!!!! Angelika Kwiatkowska (Matela) Grupa I rok 2006/2007
10 sierpnia 2010 r.
|
|
Ostatnio zmieniany w Poniedziałek, 30 Sierpień 2010 07:04 |
|
Nauczyłam się wierzyć w siebie |
|
|
|
|
Wpisany przez Antoni Kasica
|
|
Piątek, 06 Sierpień 2010 12:12 |
Nauczyłam się wierzyć w siebie
Zacznę od tego, że bardzo tęsknię za wszystkimi wychowankami oraz Wychowawcami i całym Gronem Pedagogicznym ośrodka. Kiedy trafiłam tam po raz pierwszy, było mi bardzo ciężko; nowe twarze, całkiem nowe środowisko wprawiało mnie w straszny dołek emocjonalny. Myślałam, że stanie mi się tam krzywda, będzie źle i nie dam sobie rady, że będę sama ze sobą. Lecz tak nie było, owszem na początku wiadomo, że nie było najlepiej, ale po pewnym czasie zaczęło mi się podobać, te wszystkie spacery, imprezy, to były wspaniałe przeżycia. Przed pobytem w Antoniewie byłam złym duszkiem, teraz jestem zupełnie inną dziewczyną. Wiem, co tak naprawdę w życiu jest ważne, że nie można ranić uczuć drugiego człowieka, a przede wszystkim trzeba szanować siebie i wierzyć we własne możliwości, spełniać swoje marzenia i dążyć do realizacji swoich celów. Nigdy tak naprawdę nie wierzyłam w siebie, myślałam, że jestem głupia i nie potrafię nic sama zrobić, że nie dam sobie rady po wyjściu z Antoniewa. Przyznaję, że tam nie miałam żadnych większych problemów, żyłam beztrosko, ale teraz już jestem w domu i muszę jakoś dać radę. Staram się jak mogę, żeby nie zmarnować szansy, którą dostałam dzięki pobytowi u Was. Panie Lorku, pamięta Pan moją minę jak powiedział mi Pan, że nie przyjmą mnie do żadnej szkoły zawodowej ze względu na ukończoną pełnoletniość i żebym wybrała liceum? Wie Pan co wtedy pomyślałam? - że chyba wszyscy powariowali, że nie dam sobie przecież rady, ale dzięki Panu uwierzyłam i teraz już mam wszystko załatwione i od września zaczynam naukę w liceum ogólnokształcącym, a nawet zaczynam myśleć o szkole policealnej. Dziękuję! Teraz wiem, że Antoniewo to jedno z najwspanialszych rzeczy, jakie mnie spotkały w życiu! Pragnę serdecznie podziękować P. Lidce Wróbel, P. Majeczce Gąsiorek, P. Elżbiecie Berendt, oraz całej reszcie Wychowawców, Dyrekcji i wszystkim pracownikom ośrodka za wkład włożony w moje wychowanie. Naprawdę ułożyliście mi w głowie. Dziękuję i tęsknię. A jeszcze jedno: serdeczne pozdrowienia dla Pana Artura Glapy :) ze względu na to, że jest to najbardziej lubianym przeze mnie wychowawcą bloku chłopięcego. Kocham moją grupę VIII ! Nigdy nie zapomnę !
Z wyrazami wdzięczności Ewelina. C.
6 sierpnia 2010 r.
|
|
Ostatnio zmieniany w Poniedziałek, 30 Sierpień 2010 06:59 |
|
Podróże w poszukiwaniu samego siebie |
|
|
|
|
Wpisany przez Antoni Kasica
|
|
Piątek, 12 Luty 2010 12:12 |
Podróże w poszukiwaniu samego siebie Już kolejny raz zawitał do nas podróżnik Mariusz Kuc. 11 lutego br. mieliśmy okazję spotkać nie tylko podróżnika ale także człowieka, który mimo swoich słabości i problemów znalazł cel w swoim życiu. Tym celem są podróże, które - jak on sam mówi - są jego sposobem na życie. Podróżuje samotnie autostopem lub innym tanim środkiem transportu. Swoje podróże rejestruje na kamerze, chcąc przekazać innym swoje przeżycia i odczucia. Filmy ze swoich podróży odtwarza i omawia w czasie licznych spotkań z uczniami, wychowankami placówek opiekuńczych czy więźniami, ukazując im, że w życiu można wiele osiągnąć, gdy się tylko chce. Swoim przykładem przekonuje, że nie trzeba być bogatym, by realizować swoje marzenia. Trzeba mieć tylko pasję i być wytrwałym. Uważam, że to co zobaczyliśmy, było czymś ważnym. Poznałam człowieka, który pokazał mi część swojego życia, które zdawało mi się fascynujące i egzotyczne.
Agata Lachowska
|
|
Ostatnio zmieniany w Wtorek, 16 Luty 2010 13:48 |
|
Przez pryzmat czasu spoglądam na to miejsce |
|
|
|
|
Wpisany przez Antoni Kasica
|
|
Niedziela, 24 Styczeń 2010 12:12 |
|
Przez pryzmat czasu spoglądam na to miejsce i mile je wspominam. Te wszystkie wycieczki, spacery, lekcje, zajęcia na grupie... Całe oddanie, wysiłek Wychowawców i Nauczycieli jaki wkładali w nasze wychowanie. Cieszę się, że tu trafiłem. Tu mogłem zacząć wszystko od zera, nadrobić zmarnowany czas. To tu mnie spotkał najlepszy okres mojego życia. Żadnych trosk, problemów, planowania. A gdy już jakiś problem się pojawiał, to zawsze mogłem liczyć na ludzi, którzy mi pomogli szybko i sprawnie go rozwiązać. Dlatego wiem, że każdy z wychowanków powinien docenić fakt, że ma tu na kogo liczyć, oraz uważnie słuchać rad swoich wychowawców, bo właśnie Ich rady pomagały mi wówczas, gdy myślałem, że już nie dam rady. Podziwiam nauczycieli, którzy bardzo cierpliwie znoszą „humory” wychowanków jednocześnie przekazując wiedzę niezbędną w dalszym życiu. Po czasie dopiero zrozumiałem, że mieli rację pod każdym względem, mimo, że wcześniej wydawało mi się to absurdalne. Najmądrzejsi ludzie świata... Cieszę się, że podczas odwiedzin zauważyłem, że relacje między wychowankami są bardziej rodzinne, cieplejsze.
Tak więc dziękuję Dyrekcji, Wychowawcom oraz Nauczycielom, a w szczególności: Pani Joannie Borowicz, za to, że nauczyła mnie cierpliwości i wytrwałości w podejmowanych wyzwaniach; Pani Mirosławie Ważniewicz, za to, że pozwoliła mi nadrobić stracony czas; Pani Irenie Kasica, za to, że pokazała mi kim jestem i jak być człowiekiem dla innych oraz Panu Adamowi Pohl, za to, że zawsze potrafił mi ułożyć w głowie to co nie było ułożone.
Z wyrazami wdzięczności
Wychowanek gr. IV 2006/2007
Adrian Lipa |
|
Ostatnio zmieniany w Poniedziałek, 25 Styczeń 2010 13:33 |
|
Wpisany przez Antoni Kasica
|
|
Środa, 13 Styczeń 2010 12:12 |
|
10 stycznia 2010 r. Choć to była niedziela - wstałyśmy wcześnie rano, oczywiście nie z byle jakiego powodu. Mianowicie byłyśmy zaangażowane w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Przed godziną ósmą wyjechałyśmy wraz z naszymi wychowawczyniami, i puszkami, oczywiście, w teren. Warunki na drogach były bardzo ciężkie, musiałyśmy trochę odczekać, aż w końcu pługi odśnieżą nam drogę, abyśmy mogły dojechać. Do godziny dwunastej nasze puszki z pieniążkami były już dość ciężkie. Wróciłyśmy do Ośrodka, żeby zjeść ciepły posiłek, zrobić trochę zdjęć a po czternastej. wyruszyłyśmy do hali w Skokach, gdzie miałyśmy okazję nieźle się bawić. Zobaczyłyśmy grupę taneczną Caro, zespół Świnki Halinki, Kamila Kucharzewskiego, który zachwycił nas swoim electroboogie danceem, (wcześniej wystąpił w You Can Dance, Mam Talent), grupę taneczną breake dance oraz duet akrobatyczny „Duo focus”. O godz. 20.00 było ”Światełko do nieba”. W czasie całej imprezy licytowano także różne rzeczy. Milena Jankowska wraz z Wanesą Żmudą były odpowiedzialne za zapisywanie pieniędzy za licytowane przedmioty. Do późnych godzin nocnych Magda Delakowicz, Kinga Mazur, Olga Jaśkiewicz i Natalia Sokołowska liczyły pieniądze z puszek. Miałyśmy bardzo fajny dzień. Uważam, że takich akcji powinno być więcej. W następnym roku z pewnością też będziemy uczestniczyć w WOŚP, ale już w naszych domach.
Wasza Reporterka
Aneta Jabłońska z gr. VIII |
|
Ostatnio zmieniany w Poniedziałek, 18 Styczeń 2010 12:51 |
|
Wpisany przez Antoni Kasica
|
|
Środa, 02 Grudzień 2009 12:12 |
Dzisiaj przyszedł list od niedawnej naszej wychowanki Basi K., który wzruszył mnie szczególnie. Niektórzy z Was znali Ją z pewnością i zapamiętali także dobrze wszyscy, którzy z Nią pracowali. Nieraz „zalazła” za skórę swoim wychowawczyniom, a przeczytajcie jak się teraz serdecznie o Nich wypowiada. Właściwie to list ten jest skierowany także do Was, czyli obecnych podopiecznych placówki, dlatego przeczytajcie go z uwagą. Niczego, poza pisownią, w tym liście nie zmieniłam – to uwaga dla niedowiarków, którzy podejrzewają administratora witryny o manipulację.
Tęsknię i pozdrawiam
Szanujcie to, co macie. Jakby nie Ośrodek Antoniewo, to bym była nikim, a tak wyszłam na człowieka. Nie wierzcie w te brednie, że to jest najgorszy ośrodek, bo to nieprawda, tam tylko znajdziecie spokój i ciepło. A najbardziej dziękuję za wszystko Pani Kasi Kalce, Pani Patrycji Kaźmierczak i Pani Ewie Sobalak oraz całej Dyrekcji ośrodka. Jak bym miała szansę tam wrócić, to bym na 100% wróciła. Tam macie tylko szansę wyjść na człowieka.
Basia K.
|
|
Ostatnio zmieniany w Czwartek, 03 Grudzień 2009 16:51 |
|
Wizyta w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza |
|
|
|
|
Wpisany przez Antoni Kasica
|
|
Piątek, 30 Październik 2009 12:12 |
|
Dnia 30 października 2009 r. pojechaliśmy na wycieczkę do Poznania. Miejscem, które odwiedziliśmy był Uniwersytet im. Adama Mickiewicza. Na wycieczkę pojechały 4 osoby a naszym opiekunem i przewodnikiem była p. Agnieszka Zielińska – nauczycielka chemii i fizyki. Gdy dotarliśmy na miejsce naszym oczom ukazał się wielki budynek. Wchodząc do środka zobaczyliśmy mnóstwo ludzi, byli to uczniowie, studenci i wykładowcy. Większość z nich miała na sobie białe fartuchy, w których przypominali lekarzy. Były one jednak ochroną na ubrania, przy pokazach chemicznych, jakie zostały później przedstawione. Przed wykładem i pokazem zostaliśmy zaproszeni do pracowni, gdzie dowiedzieliśmy się jak powstają polimery, oraz to jak bada się związki chemiczne i na jakiej podstawie określa się ich skład chemiczny. Mieliśmy też okazję zobaczyć modele różnych związków chemicznych. Kiedy wyszliśmy z tej pracowni idąc przez długie korytarze całego Uniwersytetu oglądaliśmy mnóstwo różnych modeli cząsteczek. Kiedy dotarliśmy na salę wykładów, nie wierzyliśmy sami w to co zobaczyliśmy. Było tam ponad 200 osób i wykładowcy: dr Piotr Jagodziński, dr Robert Wolski, Prof. Andrzej Burkiewicz. Na środku stał wielki stół przygotowany do doświadczeń, jakie nam przedstawiono. Doświadczenia trwały godzinę i trzydzieści minut. Ogólnie wycieczka bardzo nam się podobała a uczestnictwo w niej było dla nas nagrodą. Bardzo dziękujemy p. Agnieszce Zielińskiej za wycieczkę, która nas dużo nauczyła a także pomogła w zrozumieniu chemii.
Aneta Jabłońska i Angelika Janeczko z klasy IIIb, Milena Jankowska z klasy IIIa i Marcin Proch z klasy IIIc.
|
|
Ostatnio zmieniany w Niedziela, 08 Listopad 2009 10:19 |
|
Początki były dla mnie ciężkie |
|
|
|
|
Wpisany przez Antoni Kasica
|
|
Środa, 30 Wrzesień 2009 12:12 |
|
Początki były dla mnie ciężkie
Chciałabym podziękować za miły czas, który tu spędzam. Choć początki były dla mnie ciężkie, tęskniłam za domem, to teraz powoli zaczynam rozumieć czemu tu jestem i wiem że zasłużyłam sobie na to. 8 października będzie miesiąc jak tu jestem i wiem że ten ośrodek pomoże mi wyjść na prostą drogę. Liczę na to, że wyjdę stąd szybko, abym mogła wrócić do Mamy i do chłopaka, który czeka z niecierpliwością na 10 października, aby się ze mną zobaczyć :))) Dziękuję za wszystko, co tu się dzieje.
Pozdrawiam
Wanesa
|
|
Ostatnio zmieniany w Środa, 30 Wrzesień 2009 21:19 |
|
Wpisany przez Antoni Kasica
|
|
Niedziela, 13 Wrzesień 2009 12:12 |
|
Bardzo miło wspominam
Witam szanowną dyrekcję ośrodka MOW w Antoniewie. Jestem Agnieszka D. i miałam przyjemność „gościć” w ośrodku. Był to wspaniały okres w moim życiu. Wychowawców jak i dyrekcję wspominam bardzo miło, chociaż sprawiałam niemało kłopotów. W tej chwili mam synka, który ma 3 latka, pracę, którą bardzo lubię i jestem bardzo szczęśliwa. Pozdrowienia dla Pań: Karolinki, Grażynki, Gosi oraz Renatki.
Agnieszka D.
|
|
Ostatnio zmieniany w Środa, 16 Wrzesień 2009 18:18 |
|